Pokazywanie postów oznaczonych etykietą starlight. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą starlight. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 8 stycznia 2017

43. Labradoryty

Witam serdecznie wszystkich w nowym roku. Życzę wszystkim, aby był szczęśliwy i dużo zdrowia dla każdego z Was.
Dawno nie pisałam, ale cały czas coś robię ;-) Chciałam dzisiaj zaprezentować obszyte przeze mnie labradoryty - zakochałam się w tych kamieniach! Trochę się ich na początku bałam, ale przełamałam się w tym nowym roku i je obszyłam, Obszyte są haftem koralikowym, jedna z moich pierwszych prób, wcześniej tylko kaboszony obszywałam, a to też chyba ze 3 sztuki, więc mam nadzieję, że mi się udało. Oba wisiory zostały zawieszone na sznurze wykonanym ściegiem tubular herringbone na 2 koraliki, jeden jest zapisany na zapięcie magnetyczne, a drugi jest przekładany przez głowę.
Tak się prezentują:
Pierwszy wykonany z toho 15/o w kolorze silver-lined olivine, toho 11/o z tego samego koloru oraz opaque jet i opaque frosted jet, toho hex również w kolorze opaque jet i toho 8/o w kolorze inside color crytal metallic teal lined. W części centralnej labradoryt ;-)
 Drugi jaśniejszy od pierwszego - co widać ;-) - w kolorach toho 15/o galvanized starlight i rose gold, Toho 11/o opaque lustered dark beige, galvanized starlight i transparent topaz, toho 8/o również w kolorze galvanized starlight i FP 4mm w kolorze matte metallic flax.
 A tak prezentują się obydwa na raz :-)

środa, 6 kwietnia 2016

28. Grubaski :-)

Jakoś tak dawno nic nie zrobiłam, tzn. zrobiłam, ale jakoś mi się zakończyć nie chce ;-) Także wygrzebałam jedne ze starszych bransoletek, jak to na nie mówię (pewnie nie tylko ja) grubaski, z racji tego, że mają więcej niż 10 koralików w rzędzie ;-) W zasadzie robiłam je bez większego celu, ani dla kogoś, ani dla siebie, po prostu spodobały mi się wzory (oba znalezione na pintereście - przekierowywało mnie na strony rosyjskie, więc konkretnego źródła nie podam)! :D
Pierwsza zrobiona z Toho 11/o w kolorach: permanent finish galvanized teal, opaque - lustered sour apple i mettalic hematite.
 Druga też z Toho 11/o w kolorach opaque jet oraz permanent finish galvanized orchid.

niedziela, 17 stycznia 2016

22. Baza Nunn

Pierwszy post w Nowym Roku. I w zasadzie pokażę nowości ;-)
Pierwsza z nich to baza Nunn. Nowość tylko na moim blogu, bo na innych blogach oczywiście widziałam. Zaczęłam od bransoletki, pierścionek dorobię w swoim czasie. Jestem zadowolona z efekty i nawet szybko mi poszło zrobienie bransoletki. Zrobiłam ją z Toho 15/o w kolorach: permanent finish galvanized rose gold i dark bronze. A tak się prezentuje:
A druga "moja" nowość to naszyjnik wykonany z trzech wielkości koralików. Długo mi z nim zeszło, bo uparłam się, że i 15/o będą :P No i są. Naszyjnik wykonany w kolorach opaque jet i permanent finish galvanized starlight w wielkościach 8/o, 11/o i 15/o ;-)


Moje koty też brały udział w tworzeniu naszyjnika... Kocur mi przegryzł koralik i część się spruła, musiałam dorabiać ;-)
Wzór na Nunn wymyśliłam sama, zapewne gdzieś ktoś znajdzie coś podobnego, tak samo jak i naszyjnik, ale kolorystyka jest taka jak i wzór, który jest raczej powtarzalny ;-)

niedziela, 6 grudnia 2015

19. Gąsieniczkowo

Taką oto gąsieniczkę zrobiłam, jedną troszkę mniejszą a drugą większą. Bransoletka i naszyjnik ;-) Poszła w prezencie i mam nadzieję, że się podobała. Musiałam troszkę przerobić wzór od weraph na gąsieniczkę, ponieważ chciałam zrobić dwustronną. O dziwo, udało mi się :D Bransoletka i naszyjnik zostały wykonane z Toho 11/o w kolorach: opaque jet, galvanized starlight oraz opaque lustered white. A teraz czas na zdjęcia!





A tutaj przerobiony przeze mnie wzór:


czwartek, 19 listopada 2015

18. Troszkę złota i trochę więcej fioletu

Dzisiaj pokażę wam dwie bransoletki. Pierwsza z nich została zrobiona dla koleżanki, powiedzmy po fachu, ponieważ również zajmuje się biżuterią, tyle, że w technice soutache - chociaż nie wiem czy nie zacznie robić sznurów koralikowych, ponieważ spróbowała swoich sił w tej technice ;-) Skłamałabym mówiąc, że nieudane.
A oto i bransoletka, z Toho 11/o w kolorach: opaque jet oraz galvanized starlight, zakończenia w złocie - z tego co pamiętam, to pierwsza bransoletka z takim wykończeniem ;-)


A druga, dla Pani z poprzednich postów. Okrutnie wyszła na zdjęciach, ale niewiele dało się poprawić. Fiolety nie chciały ze mną współpracować, a bransoletki już nie mam, więc niestety nie poprawię zdjęć. Zrobiona z Toho 11/o w kolorach: gold-lustered dark amethyst, nickel i higher metallic grape. Mam nadzieję, że nikt się jej nie przerazi, ale na żywo jest o wiele ładniejsza. Wzór pochodzi stąd.


Pozdrawiam wszystkich serdecznie :-)